Papież Franciszek do małżonków

LIST OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA
DO MAŁŻONKÓW
Z OKAZJI ROKU „RODZINA AMORIS LAETITIA”

Drodzy małżonkowie całego świata!
Z okazji Roku „Rodzina Amoris Laetitia” zwracam się do was, aby, w tym szczególnym okresie, który przeżywamy, wyrazić wobec was całą moją miłość i bliskość. W moich modlitwach zawsze pamiętałem o rodzinach, tym bardziej w okresie pandemii, która wystawiła na ciężką próbę wszystkich, a zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych. Czas, przez który przechodzimy, skłania mnie do tego, aby z pokorą, czułością i radością podejść do każdej osoby, każdego małżeństwa i każdej rodziny w sytuacjach, jakich doświadczacie.

Te szczególne okoliczności zapraszają nas do przeżywania słów, którymi Pan powołuje Abrahama do opuszczenia swojej ziemi ojczystej i domu swego ojca, by udał się ku ziemi nieznanej, którą On sam mu ukaże (por. Rdz 12, 1). My także, bardziej niż kiedykolwiek, doświadczyliśmy niepewności, samotności, straty osób bliskich i zostaliśmy popchnięci do wyjścia z naszych stref bezpieczeństwa, z naszych przestrzeni „pod kontrolą”, z naszych sposobów załatwiania spraw, z naszych ambicji – po to, aby troszczyć się nie tylko o dobro naszej rodziny, ale także o dobro społeczeństwa, które zależy również od naszych osobistych zachowań.

Relacja z Bogiem nas kształtuje, towarzyszy nam i porusza nas jako osoby, a w końcu pomaga nam „wyjść z naszej ziemi”, w wielu przypadkach z pewnym strachem, a nawet lękiem przed nieznanym. Jednak, dzięki naszej wierze chrześcijańskiej wiemy, że nie jesteśmy sami, ponieważ Bóg jest w nas, z nami i pośród nas: w rodzinie, w sąsiedztwie, w miejscu pracy lub nauki, w mieście, w którym mieszkamy.

Podobnie jak Abraham, każdy z małżonków opuszcza swoją ziemię w chwili, gdy odczuwając powołanie do miłości małżeńskiej, bezwarunkowo daje siebie drugiej osobie. Tak więc już zaręczyny oznaczają opuszczenie własnej ziemi, ponieważ wymagają od nas wspólnej wędrówki drogą, która prowadzi do małżeństwa. Różne sytuacje życiowe: mijający czas, pojawienie się dzieci, praca, choroba, są okolicznościami, w których zobowiązanie podjęte wobec siebie nawzajem oznacza, że każda osoba musi porzucić swą bierność, swoje pewniki, przestrzenie spokoju i wyjść ku ziemi, którą obiecuje Bóg: być dwojgiem w Chrystusie, dwojgiem w jednym. Jednym życiem, jednym „my” w komunii miłości z Jezusem, który żyje i jest obecny w każdej chwili waszego życia. Bóg wam towarzyszy, miłuje was bezwarunkowo. Nie jesteście sami!

Drodzy małżonkowie, wiedzcie, że wasze dzieci – a szczególnie te młodsze – uważnie was
obserwują i szukają w was świadectwa silnej i niezawodnej miłości. „Jak ważne jest, aby ludzie młodzi mogli na własne oczy zobaczyć miłość Chrystusa żywą i obecną w miłości małżonków, którzy swoim konkretnym życiem świadczą, że miłość na zawsze jest możliwa!”[1]. Dzieci zawsze są darem, zmieniają historię każdej rodziny. Są spragnione miłości, wdzięczności, szacunku i zaufania. Ojcostwo i macierzyństwo wzywa was do bycia twórczymi i płodnymi, aby dać waszym dzieciom radość odkrycia, że są dziećmi Boga, dziećmi Ojca, który od pierwszej chwili czule je kocha i codziennie bierze je za rękę. To odkrycie może dać waszym dzieciom wiarę i zdolność do ufania Bogu.

Oczywiście, wychowanie dzieci nie jest w żadnym wypadku łatwe. Nie zapominajmy jednak,
że również dzieci nas kształcą. Pierwszym środowiskiem wychowawczym zawsze pozostaje rodzina, poprzez drobne gesty, które są bardziej wymowne niż słowa. Wychowywać, to przede wszystkim towarzyszyć procesom rozwoju, być obecnym na wiele sposobów, aby dzieci mogły zawsze liczyć na swoich rodziców. Wychowawca jest osobą, która „rodzi” w sensie duchowym, a przede wszystkim „angażuje siebie” poprzez bycie w relacji. Ważne, aby jako ojciec i matka odnosić się do dzieci z autorytetem zdobywanym dzień po dniu. Potrzebują one bezpieczeństwa, które pomoże im doświadczyć zaufania do was, w pięknie ich życia, w pewności, że nigdy nie są sami, cokolwiek by się nie wydarzyło.

Z drugiej strony, jak już wspomniałem, wzrosła świadomość tożsamości i misji świeckich w
Kościele i w społeczeństwie. Waszą misją jest przekształcanie społeczeństwa poprzez obecność w świecie pracy i zapewnienie, aby potrzeby rodzin były brane pod uwagę. Również we wspólnocie parafialnej i diecezjalnej małżonkowie powinni podejmować inicjatywę (primerear)[2] ze swoimi propozycjami i kreatywnością, dążąc do komplementarności charyzmatów i powołań jako wyrazu komunii kościelnej. W szczególności tej komunii „małżonków obok duszpasterzy, aby szli z innymi rodzinami, aby pomagali słabszym, aby głosili, że także w trudnościach Chrystus staje się obecny”[3].

Dlatego zachęcam was, drodzy małżonkowie, do uczestnictwa w Kościele, zwłaszcza w duszpasterstwie rodzin. Ponieważ „współodpowiedzialność za misję wzywa […] małżonków i szafarzy święceń, zwłaszcza biskupów, do owocnej współpracy w trosce i opiece nad Kościołami domowymi”[4]. Pamiętajmy, że rodzina jest „podstawową komórką społeczeństwa” (Adhort. apost. Evangelii gaudium, 66). Małżeństwo jest rzeczywiście projektem budowania „kultury spotkania” (Enc. Fratelli tutti, 216). Dlatego właśnie zadaniem rodzin jest budowanie mostów między pokoleniami, aby przekazywać wartości, które budują człowieczeństwo. Potrzeba nowej kreatywności, aby pośród dzisiejszych wyzwań wyrażać wartości, które czynią z nas lud w naszych społeczeństwach i w Kościele, będącym Ludem Bożym.

Powołanie do małżeństwa jest wezwaniem do kierowania łodzią niestabilną, choć bezpieczną, ze względu na rzeczywistość sakramentu, na niejednokrotnie wzburzonym morzu. Ileż razy, podobnie jak apostołowie, macie ochotę powiedzieć, a raczej zawołać: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” (Mk 4, 38). Nie zapominajmy, że poprzez sakrament małżeństwa Jezus jest obecny w tej łodzi. On troszczy się o was, jest z wami w każdej chwili, we wzlotach i upadkach łodzi miotanej wodami. W innym fragmencie Ewangelii, pośród trudności, uczniowie widzą Jezusa zbliżającego się pośród burzy i przyjmują Go do łodzi. Podobnie i wy, gdy szaleje burza, pozwólcie Jezusowi wejść do łodzi, bo gdy „wszedł do nich do łodzi, wiatr się uciszył” (por. Mk 6, 51). Ważne, abyście razem wpatrywali się w Jezusa. Tylko w ten sposób możecie osiągnąć spokój, przezwyciężyć konflikty i znaleźć rozwiązanie wielu waszych problemów. Nie dlatego, że znikną, lecz dlatego, że będziecie mogli zobaczyć je z innej perspektywy.

Jedynie powierzając się w ręce Pana, będziecie mogli żyć tym, co wydaje się niemożliwe. Drogą do tego jest uznanie własnej słabości i bezsilności, której doświadczamy w obliczu wielu sytuacji wokół nas, ale jednocześnie pewność, że dzięki temu siła Chrystusa objawia się w naszej słabości (por. 2 Kor 12, 9). To właśnie w czasie burzy apostołowie doszli do poznania godności królewskiej i boskości Jezusa, i nauczyli się w Nim pokładać nadzieję.

W świetle tych biblijnych odniesień, chciałbym skorzystać z okazji, aby zastanowić się nad
niektórymi trudnościami i szansami, jakich doświadczyły rodziny w czasie pandemii. Zwiększyła się na przykład ilość czasu spędzanego razem, co stanowiło wyjątkową okazję do pielęgnowania dialogu w rodzinie. Oczywiście wymaga to szczególnego ćwiczenia się w cierpliwości. Niełatwo być razem przez cały dzień, kiedy trzeba pracować, uczyć się, odpoczywać i spędzać czas w tym samym domu. Niech nie pokona was zmęczenie; niech moc miłości uczyni was zdolnymi do patrzenia bardziej na drugiego człowieka – na współmałżonka, na dzieci – niż na własne zmęczenie. Przypominam wam to, co napisałem w Amoris laetitia (por. nn. 90-119), podejmując Pawłowy hymn o miłości (por. 1 Kor 13, 1-13). Proście z uporem Świętą Rodzinę o ten dar; odczytujcie na nowo pochwałę miłości, aby inspirowała wasze decyzje i wasze działania (por. Rz 8, 15; Ga 4, 6).

W ten sposób bycie razem nie będzie pokutą, ale schronieniem pośród burz. Niech rodzina
będzie miejscem akceptacji i zrozumienia. Zachowajcie w waszych sercach radę, której udzieliłem małżeństwom w trzech słowach: „proszę, dziękuję i przepraszam”[5]. A kiedy pojawia się jakiś konflikt, „niech nigdy dzień rodziny nie kończy się bez pogodzenia się” [6]. Nie wstydźcie się uklęknąć razem przed Jezusem obecnym w Eucharystii, aby znaleźć chwile pokoju i wzajemnego spojrzenia pełnego czułości i dobroci. Albo wziąć drugą osobę za rękę, gdy jest trochę rozgniewana, i sprawić, by odwzajemniła wasz uśmiech. A może wieczorem przed snem odmówić razem na głos krótką modlitwę, wspólnie z Jezusem obecnym pośród was.

Jednak dla niektórych małżeństw przebywanie razem, do którego zostały zmuszone w czasie kwarantanny, było szczególnie trudne. Problemy, które już istniały, pogłębiały się, rodząc konflikty, które niejednokrotnie stawały się wręcz nie do zniesienia. Wielu doświadczyło nawet rozpadu związku trwającego w kryzysie, którego nie byli w stanie lub nie chcieli przezwyciężyć. Chciałbym również tym osobom okazać moją bliskość i miłość.

Rozpad relacji małżeńskiej jest źródłem wielu cierpień z powodu niesprostania wielu aspiracjom. Brak zrozumienia powoduje kłótnie i rany, które niełatwo naprawić. Także dzieciom nie można oszczędzić bólu, gdy widzą, że ich rodzice nie są już razem. Mimo to nie przestawajcie szukać pomocy, aby konflikty mogły być w jakiś sposób przezwyciężone i nie powodowały jeszcze większego cierpienia między wami, a waszymi dziećmi. Pan Jezus, w swoim nieskończonym miłosierdziu podsunie wam sposób, jak iść naprzód pośród tak wielu trudności i smutków. Nie pomijajcie wzywania Go i szukania w Nim schronienia, światła na drogę, a we wspólnocie „ojcowskiego domu, gdzie jest miejsce dla każdego z jego niełatwym życiem” (Adhort. apost. Evangelii gaudium, 47).

Nie zapominajcie, że przebaczenie leczy każdą ranę. Przebaczenie sobie nawzajem jest
owocem wewnętrznej decyzji, która dojrzewa na modlitwie, w relacji z Bogiem, jako dar płynący z łaski, którą Chrystus napełnia małżonków, gdy ci pozwalają Mu działać, gdy zwracają się do Niego. Chrystus „przebywa” w waszym małżeństwie i czeka, aż otworzycie swoje serca na Niego, aby mógł podtrzymywać was mocą swojej miłości, tak jak uczniów w łodzi. Nasza ludzka miłość jest słaba, potrzebuje siły wiernej miłości Jezusa. Z Nim rzeczywiście będziecie mogli zbudować „dom na skale” (Mt 7, 24).

W związku z tym pozwólcie, że skieruję słowo do młodych, przygotowujących się do małżeństwa. Jeśli przed pandemią trudno było narzeczonym planować przyszłość, ponieważ trudno było znaleźć stałą pracę, to teraz jeszcze bardziej wzrasta niepewność związana z zatrudnieniem. Zachęcam więc narzeczonych, aby się nie zniechęcali, aby mieli „twórczą odwagę”, jaką miał święty Józef, którego pamięć chciałem uczcić w tym roku, jemu poświęconym. Podobnie i wy, gdy chodzi o podejmowanie drogi małżeństwa, nawet jeśli macie niewiele środków, zawsze ufajcie Opatrzności, ponieważ „czasami to właśnie trudności wydobywają z każdego z nas możliwości, o posiadaniu których nawet nie mieliśmy pojęcia” (List apost. Patris corde, 5). Nie wahajcie się polegać na waszych rodzinach i waszych przyjaźniach, na wspólnocie kościelnej, na parafii, aby w przyszłości żyć życiem małżeńskim i rodzinnym, ucząc się od tych, którzy już przeszli drogę, jaką wy rozpoczynacie.

Zanim zakończę, chciałbym przekazać specjalne pozdrowienia dla dziadków i babć, którzy w czasie izolacji nie mogli zobaczyć swoich wnuków i być z nimi, dla osób starszych, które jeszcze bardziej cierpiały z powodu samotności. Rodzina nie może się obejść bez dziadków, są oni żywą pamięcią ludzkości, „ta pamięć może pomóc nam w tworzeniu świata bardziej ludzkiego, bardziej otwartego na przyjęcie”[7].

Niech św. Józef wzbudzi we wszystkich rodzinach twórczą odwagę, która jest tak potrzebna
w tej zmieniającej się epoce, w której żyjemy, a Matka Boża niech wspiera w waszym małżeńskim życiu dzieło tworzenia kultury spotkania, tak pilnie potrzebnej dla przezwyciężenia przeciwności i konfliktów, które kładą cień na nasze czasy. Liczne wyzwania nie mogą pozbawić radości tych, którzy wiedzą, że idą z Panem. Przeżywajcie intensywnie wasze powołanie. Nie pozwólcie, aby grymas smutku odmieniał wasze twarze. Twój małżonek czy twoja małżonka potrzebuje twojego uśmiechu. Wasze dzieci potrzebują waszych spojrzeń, które dodawałyby im otuchy. Duszpasterze i inne rodziny potrzebują waszej obecności i waszej radości: radości, która pochodzi od Pana!

Serdecznie was pozdrawiam, zachęcając was, abyście podążali naprzód przeżywając misję, którą powierzył nam Jezus, wytrwale trwając na modlitwie i „na łamaniu chleba” (Dz 2, 42). I proszę, pamiętajcie o mnie w modlitwie. Ja to czynię każdego dnia, modląc się za was.

Wasz brat
FRANCISZEK

Rzym, u św. Jana na Lateranie, 26 grudnia 2021 r., w święto Świętej Rodziny.
_______________________
[1] Przesłanie wideo do uczestników Forum zorganizowanego przez Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia w ramach
Roku „Rodzina Amoris laetitia” (9 czerwca 2021): L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 7 (434)/2021, s. 8.
[2] Por. Adhort. apost. Evangelii gaudium, 24.
[3] Przesłanie wideo do uczestników Forum zorganizowanego przez Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia w ramach
Roku „Rodzina Amoris laetitia” (9 czerwca 2021): L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 7 (434)/2021, s. 8.
[4] Tamże.
[5] Rozważanie podczas spotkania modlitewnego z rodzinami z okazji Roku Wiary (26 października 2013): AAS 105
(2013), 980; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 12 (357)/2013, s. 11; por. Posynodalna adhort. apost. Amoris
laetitia, 133.
[6] Audiencja Generalna (13 maja 2015): L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 6 (373)/2015, s. 44; por. Posynodalna
adhort. ap. Amoris laetitia, 104.
[7] Orędzie na I Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, „Ja jestem z tobą przez wszystkie dni” (31 maja 2021).

[Tekst oryginału: włoski]

Misjonarz miłosierdzia

W związku z Nadzwyczajnym Rokiem Jubileuszu Miłosierdzia (08.12.2015 – 20.11.2016), papież Franciszek powołał do pełnienia posługi Misjonarzy miłosierdzia 1140 prezbiterów z całego świata. Po zakończeniu jubileuszu Ojciec Święty przedłużył ich posługę aż do odwołania. Z woli papieża Franciszka otrzymali oni władzę odpuszczania grzechów zarezerwowanych do tej pory Stolicy Apostolskiej takich jak:

  • profanacja Najświętszego Sakramentu
  • przemoc wobec Ojca Świętego
  • rozgrzeszenie wspólnika w grzechu przeciwko VI przykazaniu Dekalogu
  • zdrada tajemnicy spowiedzi

Mają oni również ukazywać matczyne oblicze Kościoła, głosząc prawdę o niezgłębionym o miłosierdziu Boga.

W Bytomiu tę wyjątkową posługę pełni:

 

 

O. Jerzy Karpiński SJ

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa

ul. Pułaskiego 9

41-902 Bytom

tel. 733 773 414

 

 

Jerzy Karpiński SJ

Msze św. dla przedszkolaków

Msze św. dla dzieci przedszkolnych odbywają się w Bytomiu: 

w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego
  • w ciągu roku szkolnego o godz. 11.30 w dolnej kaplicy św. Franciszka (wejście do kaplicy znajduje się pod wieżą kościoła). 

Sąd biskupi

SĄD BISKUPI DIECEZJI GLIWICKIEJ PIERWSZEJ INSTANCJI

Z SIEDZIBĄ W GLIWICACH

Adres:
44-101 Gliwice, ul. Łużycka 1, skr. poczt. 196
tel. 32 230 78 80

Wikariusz Sądowy (Oficjał):

  • ks. Józef Kara

Pomocniczy Wikariusze Sądowi (Wiceoficjałowie):

  • ks. Rafał Dappa
  • ks. Grzegorz Kadzioch

Kierownik Kancelarii Sądu:

  • ks. Sławomir Hałakuc

Audytorzy:

  • ks. Wojciech Babiak
  • ks. Piotr Grzegorzewicz

Notariusze:

  • Urszula Bartoszewicz
  • Barbara Sobocik

Sędziowie:

  • ks. Eugeniusz Bienek
  • ks. Rajmund Brol
  • ks. Adam Fabiańczyk
  • ks. Grzegorz Gura
  • ks. Daniel Klimkiewicz
  • ks. Marcin Królik
  • ks. Jacek Ligarski
  • ks. Tomasz Rak
  • ks. Piotr Szczygielski

Rzecznik sprawiedliwości:

  • ks. Bernard Koj

Obrońcy węzła małżeńskiego:

  • ks. Henryk Burgiel
  • ks. Ginter Dzierżon
  • ks. Piotr Grzegorzewicz
  • ks. Bernard Koj

Adwokaci:

  • Dawid Bilski
  • Dominika Gawryś-Gwiazda
  • Witold Grzelak
  • Izabela Kawałek
  • Daria Lysik
  • Karina Zając

Trybunałem apelacyjnym dla diecezji gliwickiej jest:

Sąd Metropolitalny w Katowicach
40-951 Katowice, ul. Jordana 39, skr. poczt. 206
tel. 32 201 75 84; kom. 519 546 098
e-mail: sad@archidiecezjakatowicka.pl

Przestrzegamy PT. Petentów przed szukaniem pomocy w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa u innych osób lub kancelarii adwokackich ogłaszających się w prasie lub za pośrednictwem Internetu. Osoby te zwykle nie mają żadnych uprawnień do występowania w sądach kościelnych jako adwokaci. W większości przypadków nie dysponują też one wystarczającą wiedzą z zakresu prawa kanonicznego. Żądając bezpodstawnie bardzo wysokich opłat za swoje usługi, niejednokrotnie nieuczciwie wykorzystują czyjeś szczere pragnienie rozwiązania trudnych spraw. Praktyka sądowa wykazuje zresztą też na to, że tego rodzaju ?pomoc? mało się przydaje, a uciekanie się do proponowanych przez takie osoby środków rodzi uzasadnione podejrzenia o chęć nieuczciwego osiągnięcia pożądanego wyroku.

Informujemy, że poradę prawną w sprawach małżeńskich każdy może zawsze bezpłatnie otrzymać w kancelarii Sądu, w godzinach przyjmowania petentów:
poniedziałek – piątek (z wyj. środy)
w godz. 10.00-12.00 oraz 13.00-15.00
(w lipcu i sierpniu: tylko w godz. 10.00-12.00)
Od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Miłosierdzia Bożego Sąd jest nieczynny

Sąd nie prowadzi korespondencji drogą elektroniczną!
Trybunałem drugiej instancji dla diecezji gliwickiej jest Sąd Metropolitalny w Katowicach
40-951 Katowice, ul. Jordana 39
skr. poczt. 206
tel. 32/608-15-56

Nowa Ewangelizacja

Co to jest ta „nowa ewangelizacja”? Czy chodzi o jakąś nową Ewangelię, która do tej pory nie istniała, albo była nieco inna, a my teraz na nowo ją chcemy głosić? Nie, nie chodzi o to. Nowa ewangelizacja to jest głoszenie tej samej Ewangelii, która zawsze była, i tego samego Chrystusa, który zawsze był. To cała działalność duszpasterska Kościoła, który na polecenie Jezusa od dwóch tysięcy lat idzie i głosi Ewangelię o Królestwie Bożym, aż po krańce ziemi. W to dzieło na chrzcie świętym zostali włączeni wszyscy. Dlatego każdy z nas ochrzczonych jest wezwany do ewangelizacji, zgodnie z funkcją, powołaniem i zadaniem, jakie Bóg powierzyła każdemu z nas.

NOWA EWANGELIZACJA TO STYL ŻYCIA UCZNIÓW CHRYSTUSA

To misja Kościoła, która obejmuje wszystkie kręgi jego działalności,

  • pierwsza ewangelizacja,
  • reewangelizacja,
  • autoewangelizacja,
  • powrót do pierwotnej gorliwości i stylu życia pierwszych wspólnot chrześcijan – „nowa ewangelizacja”

NOWA EWANGELIZACJA to – ta sama Ewangelia propagowana w nowy sposób, dostosowany do dzisiejszej sytuacji.

  • nowa gorliwość,
  • nowe metody,
  • nowe podmioty,

Tego pojęcia użył św. JAN PAWEŁ II po raz pierwszy, w czasie swojej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Potem będzie tego pojęcia używał w różnych swoich wypowiedziach. Na konferencji Episkopatu Ameryki Łacińskiej skierował do Kościoła słynne wezwanie do Nowej Ewangelizacji – „patrzcie w przyszłość podejmując nową ewangelizację, nową w swoim zapale, nową w swych metodach i nową w środkach wyrazu” (Haiti 9.03.1983).

  1. Ewangelizacja nowa w zapale to znaczy w zapale zrodzonym z osobistego spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, które prowadzi do nawrócenia serca. Owocem tego spotkania jest pragnienie przekazania innym radości wiary.
  2. Ewangelizacja nowa w metodzie polega na głoszeniu kerygmatu, osoby Jezusa umarłego, zmartwychwstałego, uwielbionego jako jedynego Zbawiciela, Pana i Mesjasza – jest to propozycja dla każdego człowieka na dziś. Nową metodą jest też zaangażowanie każdego członka Kościoła, a zwłaszcza  świeckich do tego dzieła.
  3. Ewangelizacja nowa w środkach wyrazu domaga się języka egzystencjalnego. Chodzi o to, aby głosić Dobrą Nowinę językiem zrozumiałym dla każdego odbiorcy. Różne sposoby przekazu Ewangelii wypływają z pojęcia inkulturacja i mają służyć rozgłaszaniu całej treści objawionej prawdy.

„NOWA EWANGELIZACJA” jest nowa:

  • W swojej NOWEJ GORLIWOŚCI – chodzi o to, żeby chrześcijanie ożywili w sobie odpowiedzialność za przekaz tej Ewangelii, żeby byli gotowi z tą Ewangelią rzeczywiście pójść do innych i apostołować, aby chrześcijaństwo było dynamiczne, otwarte, żeby było poszukiwaniem nowych ludzi.
  • W stosowaniu NOWYCH METOD – czyli poszukiwaniu nowych sposobów dotarcia z Ewangelią do dzisiejszego człowieka, adekwatnych do dzisiejszych sytuacji. Papież wymienia tu takie nowe środki jak – telewizja, radio, prasa, teatr, internet – środki, które będą bardziej odpowiadały mentalności współczesnego człowieka, jego językowi. Poszukajmy jakichś nowych metod – może przedstawienia, jakaś realizacja wizualna w postaci plakatów, billboardów.
  • W uczestnictwie NOWYCH PODMIOTÓW – chodzi o to, żeby w dziele ewangelizacji zaangażować wszystkich, a przede wszystkim, żeby za ewangelizację poczuli się odpowiedzialni świeccy. Nowe podmioty to świeccy, to także ruchy i stowarzyszenia, które powinny pomyśleć jakie podjąć inicjatywy.

Źródło: Diecezja Płocka – Czym jest „nowa ewangelizacja”?